sobota, 14 września 2013

Oszczędny kot.

Kociałek jest bardzo wybredny, jeśli chodzi o jedzenie.
Nie ma nic przeciwko karmie z Lidla, jednak wybrane smaki omija szerokim łukiem, no chyba, że mam bardzo cierpliwy dzień(a raczej noc)i nie denerwuje mnie wcale jego zawodzenie, czy groźby w stylu "rozwalę wszystkie autka Twojego męża i będę rzucał się na szeleszczące przedmioty całą noc, jeśli w tej chwili mnie nie nakarmisz". Jest to dla mnie jednak spore utrapienie biorąc pod uwagę, że kupując hurtowo, w kartonach po 12 saszetek nie mam możliwości indywidualnie dobierać menu dla mojego kota.
Kasia poradziła mi, żebym spróbowała dać mu, od czasu do czasu, jakieś fajniejsze jedzenie, wzorem mamy B., ot tak, dla urozmaicenia smaku. Z racji, że akurat wybrałyśmy się do zoologicznego, szarpnęłam się na kilka różnych, droższych saszetek i, gdy Kociałek włączył wieczorne zawodzenie(spowodowane zapewne zazdrością na widok talerza parówek jaki sprawił sobie na kolację mój luby), postanowiłam spróbować i wyciągnęłam Gourmet Gold w cenie euro pięć za osiemdziesiąt gram.
Pomijając fakt, że nie wiem jak ludzie dają sobie radę z wyciśnięciem tego dziadostwa do miseczki, to moje zwierzę za nic nie chciało nawet powąchać, a tym bardziej skusić się na te "świeże kawałki prawdziwego mięsa". Powiem więcej, ten "cud"sprowokował go do zjedzenia nie lubianej, lidlowej saszetki z wołowiną w szalonej cenie dwudziestu centów.
Cóż, jedno jest pewne. Z takim kotem bankructwo nie grozi.

4 komentarze:

  1. Ja nie mam kota, ale jeża który zjada karmę dla kotów- też jest wybredna, nie lubi np karmy z łososiem.A Gourment też jej jakoś bardzo nie smakował, za to Whiskasa zjada jak szalona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeża? Łuhu! to jest dopiero coś!:) Mój Kociałek właśnie na Whiskasa ostatnio psioczy mocno;p

      Usuń
  2. moje futro jest również wybredne jeśli chodzi o karmę :) je dwa rodzaje, suchej karmy (czasami rozmoczonej), najlepiej zmieszane. kiedyś próbowałam go przestawić na mokre jedzenie, ale po kilku dniach kociej głodówki się poddałam. do szczęścia potrzebuje karmy, wody i dropsów z witaminami :D
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby mój kot dostał rozmoczoną suchą, to by się chyba na mnie obraził;p Na szczęście z suchym nie wybrzydza, ale myślę, żeby mu właśnie to mokre jedzenie ukrócić;p A dropsy z witaminami to jakieś whiskasowe czy z zoologicznego?:)

      Usuń