wtorek, 28 stycznia 2014

Pregnancy TAG.


Wygenerowałam wreszcie trochę czasu by skrobnąć coś na temat ostatnich dni. Mogę powiedzieć jedno: nie wiem jak do tej pory mogłam funkcjonować bez J. Niby minęło dopiero 8 dni, ale nie potrafię sobie nawet przypomnieć tamtego okresu. Teraz, mimo, że jestem wymęczona i dopadł mnie pierwszy dół z okazji nie ogarniania siebie domu i Małej naraz(co przecież niby jest normalne), to moje życie nabrało takich kolorów, że można by nawet wymyślić jakieś nowe. Za każdym razem kiedy pochylam się nad nią i widzę jak mi się przygląda, albo kiedy drzemie po karmieniu i przypadkiem się uśmiechnie moje serce robi fikołki. Nawet kiedy słyszę jej płacz to jedna część mnie biegnie, żeby jak najszybciej go załagodzić, a druga skacze z radości, że może go słyszeć.



Już wcześniej przygotowałam tag, ot, żeby kiedyś spojrzeć i przypomnieć sobie jak to było. Poza tym, skoro był z takiej okazji jak ślub, to narodziny mojego Klopsika też są odpowiednim powodem, by coś takiego zrobić:).

1. Co myślałaś jak się dowiedziałaś, że jesteś w ciąży?
    Kompletnie nie mogłam uwierzyć, wydawało mi się to wtedy mega abstrakcyjne. Prawdę mówiąc, mimo późniejszych dolegliwości ciążowych, prawie do samego końca wydawało mi się to nieprawdopodobne i chociaż wyszukiwałam ubranek i różnych akcesorii dla bobasa, nie do końca wierzyłam w to co się dzieje we mnie:).

2. Jak powiedziałaś tatusiowi, że jesteś w ciąży?
    Wychodząc z łazienki z testem w ręku, próbowałam się ukryć w pokoju, ale zaraz po zobaczeniu mojej miny, B. poszedł za mną i razem zaczęliśmy się zastanawiać czy test aby na pewno wyszedł prawidłowo (pierwsze dwie kreski były wg mnie słabo widoczne).

3. Czy czekaliście 3 miesiące by ogłosić, że jesteście w ciąży?
    Absolutnie nie, kiedy już do mnie dotarło prawdopodobieństwo tego zjawiska(w końcu wiedziałam skąd ta ciąża mogła powstać - ha ha ha), czym prędzej zadzwoniłam do najbliższych by podzielić się z nimi nowiną i ewentualnymi obawami("a jak coś pójdzie nie tak?!")

4. Czy to Twoja pierwsza ciąża?
    Tak:)

5. Czy chcesz mieć więcej dzieci?
    Kiedyś myślałam, że tak, a teraz dotarło do mnie jak wiele to oznacza i ile odpowiedzialności to za sobą niesie, to bladego pojęcia nie mam.

6. Czy chciałaś znać płeć dziecka?
    Chciałam, ponieważ od początku wydawało mi się, że to będzie dziewczynka, do tego stopnia, że zaczynałam czuć wyrzuty sumienia na myśl, że nie biorę pod uwagę noszenia pod sercem chłopca, a przecież tak naprawdę płeć nie miała dla mnie żadnego znaczenia :).

7. Czy chciałaś chłopca czy dziewczynkę?
    Nie miałam nigdy specjalnych preferencji, za to B., wspominał, że fajnie by było mieć córeczkę(podobną do mamusi oczywiście:D).

8. Jakie wybraliście imiona i czy jest jakaś historia z tym związana?
    Imię dla córki było wybrane jeszcze zanim zaszłam w ciąże, podczas jednego wieczoru, w którym zapędziliśmy się z naszymi marzeniami daleko. Wcześniej bardzo podobało mi się imię Łucja i byłam przekonana, że tak dam na imię pierworodnej, jednak któregoś razu zobaczyłam fotografię babci razem z jej rodzicami. Jej mama była oszałamiająco piękną kobietą i kiedy usłyszałam, że miała na imię Julia, pomyślałam, że właśnie tak nazwę swoje dziecko. Jak się potem okazało, to było również pierwszę imię jakie wypowiedział B., podczas rozmowy o dzieciach.
Jeśli chodzi o imię dla syna, długo nie mogliśmy się zdecydować, po prostu nic nam nie pasowało, jeśli coś podobało się mi, nie podobało się mojemu mężowi i na odwrót.

9. Najpiękniejsze i najgorsze momenty z bycia w ciąży.
    Najpiękniejsze to zdecydowanie te chwile, w których leżeliśmy z B. i on całował mój brzuszek, albo leżał nasłuchując jak mała harcuje albo czka:)

    Najgorsze, a może nie tyle najgorsze co najbardziej irytujące, to te, w których wysyłano mnie na rower albo jogging, bo przecież ciąża to nie choroba. To i inne porady ludzi z bliskiego otoczenia, a kompletnie nie znających się na rzeczy mimo to usiłujących mi wcisnąć swoje poglądy, doprowadzały mnie do szału.

10. Czy miałaś plan porodu?
      Nie. Uznałam, że jest to nam zbędne.

11. Czy będziesz karmiła piersią?
      Taki jest plan:).   

12. Czy planujesz wrócić do pracy, czy chcesz zostać w domu?
     Ja odkąd zaszłam w ciążę nie zdąrzyłam jeszcze pracować, więc o powrocie mowy nie ma z oczywistych względów. Do pracy bardzo chciałabym pójść, jednak od zawsze marzyła mi się praca o elastycznych godzinach, a najlepiej zdalna, która nie wymagałaby ode mnie siedzenia w biurze, za to dawała możliwość wykonywania swoich obowiązków z dowolnego miejsca na ziemi:).

13. Czy będziesz robiła własne jedzonko dla dziecka?
     Oczywiście, jestem sceptycznie nastawiona do wszystkich słoiczków. Jeśli jednak, kiedykolwiek trafię na jakieś warte uwagi, nie zaiwerające ukrytych składników, lub posiadające prawdziwe, pełnowartościowe warzywa, być może sprawdzę jak będą smakować maleństwu. Póki co, uważam, że takie domowe posiłki są najzdrowsze, najsmaczniejsze i sama wiem najlepiej co w nich jest a czego nie ma.

14. Czy mamy jakieś pomysły na przygotowanie pokoiku dla dziecka?
    Pokoik dla dziecka to duży problem dla mnie, zwłaszcza, że ze względów mieszkaniowych, musimy przerobić nasz pokój, do tej pory dzienny, by odpowiadał maluchowi, co jest nie lada wyczynem. Oczywiście mam w głowie swój idealny, wymarzony pokoik, który na pewno się spełni jak tylko będziemy dysponowali większą przestrzenią, póki co, uważam, że mam nie lada wyzwanie dla mojej kreatywności na zaaranżowanie przestrzeni i ani trochę z tego powodu nie ubolewam:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz