wtorek, 22 kwietnia 2014

Święta, co nie minęły, Morderca i stypa.

Skoro już po świętach, wiele osób opowiada sobie nawzajem jak przebiegły, czy był zajączek (?!) i tak dalej. Mnóstwo blogerek również, ale zdecydowanie wolę to od postów "w trakcie", czyli: "właśnie zasiadamy do śniadania, jest cudownie, oby tak dalej", czyli dwa zdania, milion zdjęć i właściwie notka odhaczona. No, ale ja przecież nie będę się tu skupiać na tym jak minęły komuś święta, skoro mam do opowiedzenia moje własne wrażenia.
U nas święta nie minęły.


Dlaczego? Bo jak czegoś nie ma to nie może minąć:). Wiem, że narażam się właśnie na wielką krytykę ludzi, którzy niczym moja mama, porównają nas do Niemców nie kwapiących się by podtrzymywać tradycje, czy coś, ale z kilku powodów postanowiliśmy nie dbać w tym roku o pisaki, a przyłożyć wagę  do spędzenia wspólnie chociaż chwili czasu, zwłaszcza, że ostatnio nie za bardzo było to możliwe.

I, mimo wszystko, uważam, że te dni wcale  nie odstawały od tych pełnych pisanek, zajączków czy lukrowych baranków. Dowiedziałam się, że mój ojciec pomimo nie najmłodszego wieku i niedawnego złamania  nóg,  świetnie sobie radzi, podskakując i schylając się naraz, za sprawą xboxa, umilającego nam (nie)święta, które musieliśmy spędzać bez KP.
Przez moment byłam też opiekunką małego pisklaka, którego, ledwie dychającego, Kociałek porzucił bezczelnie na środku kuchni. Wydawało się, że malec wróci do zdrowia, bo pod koniec dnia zaczął nawet stawać na nóżki, jednak nie wytrzymał nocy. Dlatego też Kociałek nazywany jest teraz po prostu Mordercą, całą winę zrzucono na mnie jako właścicielkę delikwenta, a  nasz (nie)świąteczny wieczór został nazwany stypą na cześć nieopierzonego dziobaka.

Muszę przyznać, że nie spodziewałam się spędzić tak mile czasu wygłupiając się. Banalne, ale chyba naprawdę zbabciniałam psychicznie, jak ostatnio często jest mi zarzucane. Chyba czas się nad tym poważnie zastanowić:).

2 komentarze:

  1. Prawdopodobnie zwierzę upodabnia się do swojego właściciela, wiesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że ja nikogo do tej pory nie zagryzłam i nie bawiłam się zwłokami!
      Jeszcze.

      Usuń