środa, 13 sierpnia 2014

Subiektywny ranking pięciu najlepszych seriali.



 Wciąż panują wakacje, co oznacza, że większość seriali(a przynajmniej wszystkie moje ulubione) ma przerwę i na nowe sezony trzeba poczekać min do września. Kiedy mam jakiś cień wolnej chwili, zazwyczaj właśnie wykorzystywałam go na mały chillout przy laptopie, teraz poszukuje nowego serialu, który by mnie wciągnął, a, że korzystam przy tym z rad znajomych, postanowiłam, że i ja podzielę się swoim Top 5.








 Supernatural
Oglądamy z mężem jak szaleni i już czekamy na kolejny sezon. Obsada to potwory wampiry itp, a także dwójka braci, którzy z nimi walczą, plus, pojawia się też motyw walki nieba z piekłem. Brzmi bajkowo, ale nie spodziewajcie się żadnego wzdychania po stołówkach do pięknych pół ludzi. Pojawiają się za to zabawne dialogi i komediowe momenty, generalnie jednak, komedia to ostatnie co o tym można powiedzieć. Trzymająca w napięciu akcja, niespodziewane zwroty, piekielne układy i momenty rodem z horroru już bardziej opisują ten serial.



Dwóch i pół
Przeleciałam wszystkie sezony i kiedy usłyszałam ze ma się pojawić Ashton Kutcher pomyślałam, że to będzie kolejny spadający na dno serial. Teraz muszę przyznać, że bardzo się myliłam. Dzięki jego postaci czyli geniuszowi komputerowemu, Walden'owi, serial zyskał na humorze. Miło, że nie twórcy nie starali się zrobić nowego Charlie'go, tylko wkomponowali zupełnie inny charakter nie zmieniając przy tym założenia serialu.



 Hart of Dixie
Sam tytuł nigdy wcześniej nic mi nie mówił, zaczęłam go oglądać jeszcze w ciąży, by zabić czas czekając na skurcze i to tylko dlatego ze główną bohaterką jest Rachel Bilson . Po pierwszym odcinku stwierdziłam, że całkiem dobrze się zapowiada, po piątym nie mogłam oderwać się od laptopa. Pani chirurg, do tej pory mieszkająca w Nowym Jorku, jedzie do małego miasteczka pracować w tamtejszej przychodni. Przy okazji przekonuje się jak bardzo oba te miejsca się różnią.
Jej postać jest wkurzająca i neurotyczna czasami, jednak bardzo zabawna i wciągająca.
Obejrzyjcie odcinek pilotowy, serio.


Big Bank Theory
"Eeeee, kiepskie." - powiedział nikt nigdy. B. trochę psioczył, ale zawsze ogląda ze mną odcinek, jeśli akurat jest obok. Ci co go znają, wiedzą jak wielka jest to rekomendacja. No bo cóż może być bardziej zabawnego niż czwórka oderwanych od rzeczywistości nerd'ów i jedna blondynka?
Och, jestem bez pamięci zakochana w Sheldonie, chociaż jeśli kiedyś trafi mi się takie dziecko, na wszelki wypadek przebadam potrójnie:).



Baby Daddy
Młody chłopak zastaje pewnego dnia, u progu swojego domu małe dziecko z listem, w którym jest napisane iż po jednonocnej przygodzie został ojcem, ale matka nie może się nim zająć. Mieszka z przyjaciółmi bratem i dość despotyczną matką, a sam jest podrywaczem i raczej lekkomyślnym typem. Jednak powoli wraz z pomocą domowników, a także zakochanej w nim od dziecka koleżance ze szkoły, uczy się jak zakładać pieluchy, a także... jak być odpowiedzialnym.


Mam na liście kilka tytułów, takich jak: Friends, Two broke girls, Cougar Town, How I Met Your Mother. Jedne są nowe, inne oglądałam wieki temu, a jeszcze inne zaczęłam i przestałam. Może i Wy macie coś do polecenia?

4 komentarze:

  1. serial Heart of Dixie bardzo mi się podobał, a obecnie wciągnął mnie Suits ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie oglądam seriali jakoś, więc nie wypowiem się na temat, ale muszę powiedzieć, że bardzo ciekawy blog i masz fajny sposób pisania :))
    pozdrawiam i zapraszam do siebie częściej;*

    jooannett.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Aktualnie czekam na nowe odcinki seriali: Pretty Little Liars i Vampire Diares, ale szczerze powiedziawszy już od dłuższego czasu zabieram się za rozpoczęcie oglądania Supernatural, jednak ilość sezonów do nadrobienia skutecznie mnie zniechęca. :)

    A, jeszcze Przyjaciele to coś co kocham! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Supernatural, fakt zajęło mi to sporo, nadrabianie, ale od pierwszego odcinka wciągnęłam się na maxa:D

      Usuń