poniedziałek, 20 października 2014

9.

 
 
 
 
 
Ten miesiąc zdecydowanie opływa w osiągnięcia mojej córki. 
 
 
 
 
 

Raczkujemy do przodu
W końcu nam się udało! Na początku wyglądało to mega zabawnie bo robiła "kroczka", siadała na pupę i znowu kroczka, itd.. 

Dwa kolejne zęby, dwa w drodze
Ostatnio apetyt jest strasznie mizerny co odbiło się na jej wadze, więc poszliśmy to sprawdzić. Przeczuwałam, że to zęby, ale nie wiedziałam, że aż cztery! Do końca miesiąca dwa się przebiły, dwa ciągle nie dają małej J. spać. Mnie niestety też...

Pierwsze słowo
Kiedy myślę o pierwszym słowie, automatycznie przychodzi mi do głowy "mama" albo "tata". Nic z tych rzeczy kochani, pierwsze słowo, to... Imię naszego psa! Właściwie nie jest konkretnie nasz, ale nieważne. Urocze, po prostu urocze!

 
Puka, robi "noski noski", pokazuje palcem "nu nu"
Tyle już umie! Gdy mówię "noski, noski eskimoski", ta nadstawia nosek, żebym mogła swoim o niego potrzeć. Chyba muszę to kiedyś nagrać:)

Rozumie "nie wolno"
Staram się od pierwszych chwil kiedy stała się "mobilna" wyznaczać jej granicę. Znam pełno osób, którzy pozwalają np małym dzieciom sięgać różne rzeczy, bo uważają to za zabawne. Nie oceniam, po prostu uważam, że będzie łatwiej i jej i nam jeśli w przyszłości nie będzie musiała się odzwyczajać od czegoś co kiedyś było jej wolno, bo była taka słodka. J. rozumie kiedy to mówię, i cofa rączkę. Naturalnie, za sekundę znowu ją wyciąga i muszę tak cierpliwie powtarzać, aż jej się znudzi, ale i tak:).

Stoi.
Od dwóch dni!Tak jak w przypadku siedzenia - gdy tylko nauczyła się, na leżąco był jedynie płacz - tak teraz siedzenie na dywanie wytrzymuje tylko chwilę i to z wyjątkowo ciekawą zabawką. Za to pchacz i wszelkie meble(ludzie też), po których może się wspiąć do pozycji stojącej, sa jak najbardziej na propsie!


Moja mała dziewczynka jest już taka duża i tyle umie! Czuję się jak najdumniejsza mama na świecie:)!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz