niedziela, 4 stycznia 2015

10 & 11.

Jak szybko to wszystko poszło! Muszę przyznać, że celowo piszę dwa miesiące w jednym, z racji, że niewiele z tego dziesiątego było do opisywania, jeśli chodzi o umiejętności, ale! Już niedługo mój słodki szkrab będzie miał roczek i ciężko mi się skupić na czymkolwiek innym:).









10
Chodzi z pchaczem
Pisząc o tym teraz czuje się jakby to było wieki temu, ale tak, zaczęła pomykać z balkonikiem i od tej pory coraz bardziej zapatruje się w stronę chodzenia:)
Próbuje jeść łyżeczką
Nie to, że trafia, ale bardzo ja fascynuje nie rozwalanie wszystkiego na około, ale i próbuje trafić sobie nią do buzi. No dobra, rozwalanie też, ale już nie tylko.

Uwielbia obce jamy ustne
Niezawodny sposób na ryk? Otworzyć buzie. Własną, nie dziecka. Od razu twarz się rozjaśnia, w oczach błyskają iskierki ciekawości i chwila, dwie małe łapki chcą badać język, uzębienie i dziąsła.

11
Bawi się w "A Kuku"
Nie, żeby nie robiła tego wcześniej. Od początku uwielbia tą zabawę, różnica teraz polega jednak na tym, że J. sama nakłada sobie kocyk na głowę i po chwili z uśmiechem, zamaszystym ruchem ściąga. Powiesz " a kuku" i materiał znów jest na maleńkiej główce. A ile śmiechu!
Chodzi za rączkę
Dwie, a nawet jedną.  Trzymając ją za obie rączki, ta sunie jak struś pędziwiatr. Za jedną jest już nieco wolniej, ale równie ochoczo. Często domaga się też, żeby wstać i z nią chodzić.


Stoi sama
Bardzo frapuje mnie ta sytuacja, ponieważ J. stoi sama bez trzymanki, bawi sie misiem, a po około dwóch minutach rozgląda się, widzi że nikt jej nie trzyma i... Kuca. Reszta zabawy przebiega a czworaka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz